Posted by in Bez kategorii, Slider | brak komentarzy

Ogrywamy Celulozę 4:3!

Ogrywamy Celulozę 4:3!

Pilanie w niedzielny wieczór zafundowali licznie zgromadzonej publiczności nie lada emocje. Podopieczni Macieja Konerta, byli lepsi w tym dniu od rywali z Kostrzyna Nad Odrą i przy owacji kibiców zainkasowali trzy punkty!

Pojedynki Piła – Kostrzyn, zawsze są dreszczowcami i wywołują spore zainteresowanie kibiców zarówno z jednej jak i drugiej strony. Pilanie jednak do tej pory tylko raz wyszli z takowego pojedynku zwycięsko, wszyscy liczyliśmy że bilans ten uda się poprawić i… się nie zawiedliśmy!

Zawsze wyrównane starcia pomiędzy zespołami, wczoraj miały tylko jednego dominanta – był nim zespół z Piły. Pomimo, że wygrana mogła być dużo bardziej efektowna to jednak początek meczu na to nie wskazywał. Pierwsza część to raczej wyrównane zawody. Futsalowo wyglądaliśmy dużo lepiej, jednak silni fizycznie rywale skutecznie przerywali nasze akcje. Już do przerwy kibice mogli ekscytować się czterema bramkami, a na tablicy widniał remis 2:2 co zwiastowało niezwykłe emocje w drugiej części meczu.

Druga odsłona to już popis gry pilan. Najpierw Piłkę do siatki skierował Skwarek, a potem dołożył Wolan i jasnym było, że w tym dniu trzy oczka zostaną w Pile. Gości stać było jeszcze na trefienie tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego, te nie zmieniło jednak obrazu gry.

Pilanie po bardzo dobrym spotkaniu w pełni zasłużenie pokonują grających nieco bez pomysłu gości z Kostrzyna i rehabilitują się za porażkę z pierwszej rundy. Po spotkaniu, drużyna rywali miała w pełni uzasadnione pretensje do jednego z arbitrów – bowiem gdyby nie on, nasza wygrana byłaby dużo bardziej okazała (podyktowane 4 rzuty karne dla Kostrzyna, generalnie gwizdanie tylko pod rywali). Rywalom bardzo dziękujemy za grę fair play i chłodne głowy, życzymy spełnienia marzeń i gry w 1 lidze pomimo, że aktualne rokowania nie są zbyt optymistyczne. Radzimy nie załamywać rąk, bowiem dwa tak kiepskie mecze z rzędu pewnie się nie przytrafią!

A tak na koniec – do zobaczenia w przyszłym sezonie! Póki jednak do tego starcia dojdzie, przez najbliższe miesiące… Piła górą! :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *